Urban prezentuje: Podklad Lancome Teint Miracle

Wednesday, January 19, 2011

Premiera podkladu Lancome Teint Miracle pokryla sie czasowo z wyjsciem na rynek Guerlain Lingerie (o ktorym pisalam tutaj), co skutecznie odwrocilo od niego moja uwage. Aczkolwiek co sie odwlecze ... :) Gdy ochlonelam nieco po Lingerie, postanowilam rozpoczac testy Lancome. Bylam nim wtedy srednio zachwycona i bez zalu rzucilam jego probke w kat. Wczoraj jednak cos mnie natchnelo by znow po nia siegnac i podzielic sie z Wami moimi przemysleniami na jego temat.

W wersji pelnowymiarowej podklad prezentuje sie nastepujaco:


Bardzo podoba mi sie smukle, szklane opakowanie. Jego zawartosc obiecuje efekt idealnie gladkiej i naturalnej cery dzieki zastosowanej technologii Lancome Aura-Inside (LOL), ktora w magiczny sposob odbija swiatlo. Podklad ma za zadanie rozswietlac, nawilzac i zapewniac srednie krycie przez 18 godzin. Posiada filtr SPF 15. W Sephorze dostepny jest w 10 odcieniach, natomiast na stronie producenta az w 20!

Moj Teint Miracle wyglada nastepujaco:


Posiadam probke odcienia Ivoire 1C. Jest to najjasniejszy z dostepnych kolorow, ktory na moj gust moglby byc odrobinke jasniejszy ... ale trzeba mu przyznac, ze ladnie stapia sie ze skora i co najwazniejsze - na mnie nie ciemnieje!


Co do wlasciwosci podkladu mam mieszane wrazenia. Po pierwsze - zapach drazni nozdrza alkoholem. Ulatnia sie szybko, niemniej jednak poddaje w watpliwosc jego dzialanie nawilzajace. Fluid jest bardzo wydajny, ladnie slizga sie na twarzy, nie pozostawia smug, zgodnie z obietnicami producenta daje srednie krycie i calkiem ladnie rozswietla! O nawilzeniu ciezko mi sie wypowiedziec... 

W ogole powinnam uprzedzic jakakolwiek opinie na ten temat wiadomoscia, ze  od paru dni bardzo intensywnie sie "zakwaszam" i moja skora jest troszke przesuszona ... 

Wracajac do tematu - na poczatku, tuz po aplikacji podkladu jest calkiem ok, niemniej jednak po okolo 15 minutach moja skora najzwyczajniej w swiecie zaczela sie luszczyc! Byl to widok z bliska raczej nieciekawy. Nie wiem ile mial tu do rzeczy podklad a ile stan mojej twarzy, niemniej jednak byl to pierwszy raz od dawien dawna, kiedy cos takiego mialo miejsce, a kwasow uzywam regularnie.


Efekt na twarzy:

                                     (podklad solo)                                                    (podklad + roz CK attraction)

Ignorujac luszczenie, podklad trzymal sie na twarzy dzielnie przez caly dzien. Bardzo podoba mi sie jego efekt koncowy - naprawde ladnie odbija swiatlo. Wyglada calkiem naturalnie, nie zbiera sie w porach, nie wazy ... jednak niestety - bardzo mnie zapchal :( Obudzilam sie dzisiaj z czterema bolacymi gulami na twarzy :( I bynajmniej nie jest to efekt kwasow ... Nicht gut :(


Sklad:

Active Ingredients: Octinoxate 3%. Inactive Ingredients: Water, Cyclopentasiloxane, Alcohol Denat, Phenyl Trimethicone, Glycerin, PEG-10 Dimethicone, Bis-PEG/PPG-14/14 Dimethicone, PEG/PPG/Polybutylene Glycol-8/5/3 Glycerin, Rosa Gallica Flower Extract, Talc, Dimethicone, Dimethicone/Polyglycerin-3 Crosspolymer, Methicone, Alumina, Aluminum Hydroxide, Magnesium Sulfate, Disodium Stearoyl Glutamate, Ethylhexyl Hydroxystearate, Polyethylene Glycol, Tocopheryl Acetate; May Contain: Red 28 Lake, Red 7, Mica, Titanium Dioxide, Blue 1 Lake, Bismuth Oxychloride, Iron Oxides.

14 comments

  1. a skad wiesz ze to nie jest efekt kwasow? ja wlasnie jestem w trakcie kwasow juz hmm od pazdziernika jakos i wlasnie to byly skutki kwasow takie bolace nagle pojawiajace sie z dnia na dzien bulwy,a czym sie kwasisz?

    ReplyDelete
  2. Wiem, bo uzywam kwasow regularnie od dawna (z przerwa na lato) i moja cera okres "oczyszczania" ma juz dawno za soba (byl to pazdziernik).

    Kwasze sie tonikiem zluszczajacym Biologique Recherche P50 (najsilniejszym) i na to klade Glyco-A 12%.

    Jak do tej pory Glyco-A najlepiej na mnie dzialal ze wszystkich wyprobowanych przeze mnie kremow z kwasami. Rozgladam sie jednak powoli za czyms silniejszym ... A Ty, czego uzywasz?

    ReplyDelete
  3. moj ulubieniec :)) ... na szczescie mi nie robi kuku... choc i tak ostatnio lekko sie przykurzyl :]

    ps. w de jest jeszcze mniej odcieni :]

    ReplyDelete
  4. a ja z avene sie kwasze,najpierw diacneal a teraz triacneal,mnie tez nic nie narobil Lancomek

    ReplyDelete
  5. @maus: wiem, ze lubisz :) Ale BB kremy jednak chyba nie maja sobie rownych ... :)

    @Agawcia: przygoda z avene (diacneal), byla jedna z przykrzejszych w moim zyciu ... ale wiadomo, co skora, to reakcja :) A ten Lancomek jest najwyrazniej nie dla mnie :(

    ReplyDelete
  6. uwielbiam posty o podkładach, ciesze sie strasznie jak je czytam :D Jakoś (a to dziwne) ten podkład do mnie nie przemawia, a zazwyczaj przemawia do mnie każda nowinka fluidowa :P

    ReplyDelete
  7. Dzieki Ci za tę opinie! Kiedy byłam w Sephorze zastanawiałam sie nad nim,ale ostatecznie wziełam Cliniqua. Nie byłam jednak z niego zadowolona i plułam sobie w brodę, że odezwał mi się wąż w kieszeni ;)
    Mało tego sprzedawczyni na mnie napadła i chciała mi strasznie tego Lnacoma wcisnać,co jeszcze bardziej mnie zniecheciło ;)

    I miałam go kupić, ale jeżeli on ma mnie zapchać to dziękuję bardzo ;) Kupię sobie zapychacza za 30 zł ;)
    Buziaki :*

    ReplyDelete
  8. @Agawcia: po pierwsze "farbowal" mnie na zolto, po drugie mnie zapchal - mialam po nim silny atak tradziku grudkowego - cos strasznego :( Na poczatku myslalam, ze sie na jakis dziwny sposob "oczyszczam", ale potem zrezygnowalam, odstawilam krem i problem zniknal w przeciagu tygodnia :/ Zdecydowanie bardziej wole kwasy LPR i Isis Pharmy. I tak jak mowilam - szukam czegos silniejszego.

    @swirrruska: ciesze sie :) Mam w zanadrzu jeszcze pare, ktore na pewno zrecenzuje :)

    @Iwetto: Mi do tej pory jeszcze zaden Clinique nie przypasil, a testowalam co najmniej 4 na przestrzeni paru lat :( Wszystkie na mnie ciemnieja (i to drastycznie), waza sie i w ogole brzydko wygladaja ... ten Lancome moim zdaniem ma potencjal, najlepiej skombinowac probke i przetestowac go na wlasnej skorze, bo wiadomo - kazda reaguje inaczej. A nadgorliwe sprzedawczynie dzialaja na mnie dokladnie tak samo, jak na Ciebie :*

    ReplyDelete
  9. Bardzo lubię ten podklad, jest trwały, kryje co ma kryć, ładnie rozswietla, podoba mi się jego finisz. Jedyna wada to zapach alkoholu wyczuwalny przy aplikacji. Myśle ze zostanie ze mną na dłużej :). O ile nie wypuszcza czegoś lepszego :P

    ReplyDelete
  10. @esterr: na pewno wypuszcza cos nowego, a czy lepszego - to sie okaze :D

    ReplyDelete
  11. stosowałam go tydzień po kawasach (zmieniłam pielęgnację, bo wyskoczyło mi kilkoro 'nieprzyjaciół' i nie wiedziałam, co było tego powodem) i mimo że się łuszczyłam, to świetnie sobie radził z nawilżeniem. nie to co Color Stay z Revlona (do cery suchej i normalnej). pozdrawiam.

    ReplyDelete